DARMOWA WYSYŁKA OD 300 PLN

Meet our designers: DOBRO Jewellery

DOBRO Jewellery

DOBRO to marka biżuteryjna, którą stworzyła Katarzyna Dobrowolska. Kluczowymi inspiracjami dla wszystkich jej kolekcji są skarby przywiezione z podróży, a symbolem marki jest słońce utrzymane w stylistyce vintage. Projektantka wierzy, że dobry design jest czymś więcej niż blaskiem na kobiecym dekolcie czy dłoniach, lecz to także komfort korzystania z danego przedmiotu. W każdą sztukę biżuterii wkłada wiele serca i godzin rzemieślniczej pracy.

1. Jak powstała Twoja marka? Skąd się wziął na nią pomysł?

Kasia Dobrowolska: DOBRO Jewellery to mój manifest wolności – wierzę, że każdy powinien dążyć do realizacji drzemiącego w nim potencjału i szukać dla siebie takich miejsc, które rozwijają talenty. Niekiedy taką przestrzeń trzeba samej dla siebie stworzyć. Tak było w moim przypadku: po latach pracy w korporacji poczułam gotowość do założenia własnej marki. Równolegle do wypalającej kariery w marketingu uczestniczyłam w profesjonalnym kursie złotniczym i mimo, że zawodowo związana byłam z inną branżą, naturalnym ruchem było pójście w tym właśnie kierunku. Biżuteria to niebywale ciekawa dziedzina, pozwalająca łączyć mi wiele różnych zainteresowań. W przeważającej większości biżuteria dostępna na rynku polskim powstaje przy pomocy projektowania 3D lub laserowego wycięcia, we wzornictwie dominują projekty geometryczne i minimalistyczne. Ja zwracam się ku rzemiosłu i obfitym, pełnym blasku formom. Mój pomysł od początku jest taki, by produkty oferowane przez DOBRO Jewellery były czułym luksusem: miały w sobie plastyczność, która jest zasługą czułego, złotniczego dotyku.

2. Jaka była pierwsza rzecz, którą zaprojektowałaś? Czy nadal jest w Twoim asortymencie?

Kasia Dobrowolska: Symbolem marki jest słońce utrzymane w stylistyce vintage, a Sun Medallion jest jednym z pierwszych naszyjników, które projektowałam z myślą o premierowej kolekcji. Długo szukałam znaku, który będzie towarzyszył marce. Symbol słońca jest dla mnie szczególnie ważny – kocham lato, kulturę śródziemnomorską, takie otoczenie daje mi energię, inspiruje, i w tam chciałabym żyć… Z tym, że Polska w roku 2020/2021 nie do końca jest takim krajem. Także DOBRO jest moją małą wyspą słonecznej wolności i piękna. Jakiś czas temu byłam na Sycylii, krainie skąpanej w słońcu, której symbolem jest trójnogi Triskelion. Rok temu, zaraz przed lockdownem udało mi się być w Paryżu, gdzie z kolei zakochałam się w symbolu Króla-Słońce. Z inspiracji tymi dwoma znakami powstał symbol DOBRO Jewellery. Sun Medallion, dzięki swojej prostolinijnej dekoracyjności, stał się jednym z bestsellerowych produktów; obecnie myślę nad stworzeniem komplementarnych do niego elementów biżuterii.

3. Skąd czerpiesz inspiracje?

Kasia Dobrowolska: Motywem przewodnim dla wszystkich kolekcji DOBRO są skarby przywiezione z podróży.  Zachwyt nad wizualnym bogactwem, jakie na nas czeka w krainach Basenu Morza Śródziemnego zainspirował mnie do stworzenia kolekcji premierowej „L’Avventura”.  Słowo to oznacza „Przygoda” – to moje zaproszenie do odkrywania nowego, eksplorowania śródziemnomorskich światów. W biżuterii starałam się zakląć magię wszystkich momentów, które mnie oczarowały – oszałamiającego wręcz pięknem baroku z Palermo czy rozgwieżdżonego nieba nad Izraelem. Z kolei kapsułowa kolekcja zimowa, „L’Amour est L’Enfant de la Liberte” czerpie inspiracje z miasta wolności – Nowego Jorku i miasta miłości – Paryża.  Kluczowym elementem w kolekcji jest Medalion Empire, którego produkcja jest limitowana i wynosi 102 egzemplarzy – to dokładnie tyle, ile jest pięter w Empire State Building. Za każdym razem bardzo mi zależy, by każdy element kolekcji był dobrze przemyślany i niósł ze sobą odrębną historię.

4. Jak wygląda Twój proces od projektowania do produkcji? Czy bierzesz czynny udział w każdym etapie?

Kasia Dobrowolska: Niebywale ważna jest dla mnie w biznesie autentyczność i bycie sobą we wszystkim, co tworzę. Rozumiem to bardzo intymnie: jestem złotnikiem, każda sztuka biżuterii to dzieło moich czułych, rzemieślniczych dłoni. Produkcja jest na razie jednoosobowa i proces, który sobie narzuciłam jest bardzo wymagający: używam wyłącznie klasycznych technik złotniczych. Oznacza to, że kluczowe etapy produkcji wykonywane są przeze mnie ręcznie – od początkowego wyrzeźbienia prototypowego modelu aż po sześciostopniowe nadanie poleru. Każdą sztukę biżuterii osobiście zanoszę również do urzędu probierczego na cechowanie (ilość użytego kruszcu jest tak obfita, że produkty wymagają cechowania). W przypadku procesów, gdzie wymagana jest wiedza ekspercka z zakresu chemii – takich jak odlewanie metali czy galwanizacja – współpracuję wyłącznie z lokalnymi partnerami, warszawskimi, rzemieślniczymi zakładami – chcę otaczać się ludźmi, którzy są pasjonatami i którym zależy: wpływa to na codzienną przyjemność pracy, jak i finalną jakość produktów.

5. Który etap pracy nad produktem jest Twoim ulubionym?

Kasia Dobrowolska: Chyba ten, który jest relatywnie najrzadszy na co dzień, czyli projektowanie. Stylistycznie DOBRO bardzo mocno osadzone jest w stylistyce vintage: pełnymi garściami czerpię z dziedzictwa kulturowego, tak jeśli chodzi o biżuterię heirloom, jak i inspiracje kinowe czy modowe lat 50.-80. To na tym etapie łączą się wszystkie moje zainteresowania i wiedza z różnych dziedzin. Myślę, że dobrym przykładem tych inspiracji przełożonych na język biżuterii są kolczyki Caterpillars, dla których bezpośrednią inspiracją było flamandzkie malarstwo i gąsienice (symbolicznie oznaczające siłę życia) ukryte w martwych naturach flamandzkich mistrzów. Etap projektowania to również ten moment, gdy biżuteria staje się sztuką użytkową – biżuteria jest tak blisko naszych ciał, że jako kobiety zasługujemy na to, by czuć się w niej nie tylko pięknie, ale przede wszystkim wygodnie. Dbam o to, by wszystkie DOBRA otulały właścicielki i były funkcjonalne. Moje produkty mają swój szlachetny ciężar, ale jednocześnie dobrze wyważone proporcje i miękkie, przyjemne wykończenie, które sprawia, że aż chce się ich dotykać.

6. Co najbardziej zaskoczyło Cię w procesie tworzenia marki?

Kasia Dobrowolska: Bez zbędnego romantyzowania – pandemia. W ciągu ostatniego roku nie tylko dramatycznie wzrosły ceny podstawowych dla mojej pracy surowców (srebra i złota), doszło do sytuacji, gdy zamknięty został urząd probierczy, więc formalnie nic nie można było nic ocechować i sprzedać, ale przede wszystkim przemodelowane zostały potrzeby klientów. DOBRO Jewellery finalnie wystartowało w lipcu 2020 przy zupełnie zmienionym pejzażu ekonomicznym i rewolucji w trendach konsumenckich w stosunku to wszystkich moich strategicznych założeń i wyliczeń. Z perspektywy półrocznej muszę przyznać, że był to z mojej strony gest sporej odwagi. Odwagi, której szczęśliwie mi nie brakuje i która od zawsze była jedną z moich największych życiowych motywacji.

7. Jaka jest Twoja klientka? Dla kogo projektujesz?

Kasia Dobrowolska: Zależy mi na dotarciu do kobiet, które cenią dobry design, kochają flirt z modą, łączenie konwencji i wplatają w swoje stylizacje inspiracje vintage. Dedykuję biżuterię również tym dziewczynom, które doceniają klasyczne techniki złotnicze i szlachetność kruszców.  W 2021 roku wykroczyliśmy już poza takie tematy jak etyczność mody, lokalność produkcji czy slowfashion. Teraz liczy się znacznie więcej: autentyczność tego, co się robi – bycie spójnym. Właśnie na takich fundamentach buduję DOBRO Jewellery, i również z myślą o kobietach, które dokonują w życiu podobnych wyborów.

8. Jakie są plany na dalszy rozwój Twojej marki?

Kasia Dobrowolska: Już wkrótce zamierzam wprowadzić pierwsze sygnety na zamówienie w złocie 585 i chciałabym rozwijać tę kategorię, proponując również pierścionki w złocie z kamieniami szlachetnymi. DOBRO projektowane było od początku z myślą o wyjściu na rynki zagraniczne i moim wielkim marzeniem jest, by pokazać tę biżuterię poza granicami Polski. Ten etap jednak musi poczekać na nieco przychylniejszą sytuację globalną.

9. Jaką dałabyś radę dla początkującej biznes woman?

Kasia Dobrowolska: Miałam przyjemność prowadzić coaching biznesowy i pomagać w projektowaniu cudzych marek, w większości przypadków prosta rada sprowadza się do dwóch rzeczy – odwagi i Excela. Szczególnie obecnie, przy tak dynamicznie zmieniającym się krajobrazie ekonomicznym i trendach, których żywotność w większości kategorii trudno wyrokować w perspektywie dłuższej niż półroczna, sądzę, że podstawą dla biznesu musi być znakomity research i bezpieczeństwo finansowe. Myślę też, że w biznesie istotna jest głęboka świadomość własnej konstrukcji psychicznej, aspiracji i celów. Prowadzenie własnej marki to często praca bardziej wymagająca niż jakakolwiek inna, szczególnie na tym początkowym etapie. I trzeba być głęboko przekonanym, że właśnie tego się chce.

 

Zamknij
Zamknij
Zaloguj się
Zamknij
Koszyk (0)

Brak produktów w koszyku. Brak produktów w koszyku.



Język