DARMOWA WYSYŁKA OD 200 PLN

Meet our designers: ParelParel

ParelParel

ParelParel to marka oferująca unikatową, ręcznie robioną biżuterię. Ich kolekcje inspirowane są sztuką antyczną oraz historycznymi obrazami i symbolami. Projekty ParelParel są tworzone z myślą o przetrwaniu pokoleń i noszeniu ich niezależnie od przemijających trendów i mody, odzwierciedlając osobiste przekonania i postawy noszącego. Produkty są wykonywane ręcznie w Polsce metodą odlewania traconego wosku, z naturalnych materiałów, takich jak złoto, srebro, kamienie szlachetne, a także niektóre elementy vintage o unikalnym pochodzeniu.  Wszystko to czyni je wyjątkowymi i ponadczasowymi.

1. Jak powstała Wasza marka? Skąd się wziął na nią pomysł?

Biżuterię projektujemy od 2011 roku także już prawie dekadę. Jeśli chodzi o sam pomysł, stworzenie marki rodził się on w naszych głowach kilka lat. Oficjalnie firma powstała w grudniu 2017 roku, wtedy też powstały nasze pierwsze modele, które ujrzały światło dziennie dopiero rok później.  W tamtym czasie obie jeszcze pracowałyśmy w korporacjach, tak więc połączenie tych dwóch światów wymagało od nas sporo czasu i wysiłku.

2. Jaka była pierwsza rzecz, którą zaprojektowałyście? Czy nadal jest w Waszym asortymencie?

Pierwszą wzorem, który zaprojektowałyśmy był Medalion Magic Moon. Nasz księżyc nadal jest dostępny w sprzedaży i do tego jest naszym absolutnym bestsellerem.

3. Skąd czerpiecie inspiracje?

Inspiracje czerpiemy ze sztuki, która poza tworzeniem biżuterii zawsze była i będzie naszą największą pasją. Od początku powstania ParelParel założeniem było branie na warsztat, całości twórczości poszczególnego artysty i projektowanie kolekcji na podstawie naszych ukochanych arcydzieł. Przy tworzeniu projektów, bierzemy pod uwagę pełne spectrum ich prac. Podczas etapu selekcji artysty, który będzie inspiracją danej kolekcji, zawsze patrzymy na talent, wartość artystyczną prac, ale również na to, jakim był człowiekiem w życiu oraz to, co sobą reprezentował. Bardzo bliska jest nam walka o równouprawnienie kobiet, dlatego nasza najnowsza kolekcje oparta jest o twórczość wielkiej artystki Georgii O’Keeffe, której prace stały się jednymi z pierwszych kultowych dzieł ruchu sztuki feministycznej a ona sama jako kobieta na rynku sztuki, przebiła nie jeden „szklany sufit”.

4. Jak wygląda Wasz proces od projektowania do produkcji? Czy bierzecie czynny udział w każdym etapie?

Od początku wiedziałyśmy, że nie ma mowy o używaniu współczesnych technologii jak wykonywanie biżuterii na drukarkach 3D. Chciałyśmy tworzyć naszą biżuterię dawno zapomnianymi metodami rzemieślniczymi. Stąd też wybór używana metody utraconego wosku. Projekty rzeźbimy ręcznie, na ich podstawie tworzymy matryce, po czym gumy odlewnicze. Proces powstawania naszych projektów jest długi i pracochłonny. Po wyborze artysty przestudiowaniu jego prac i wyborze tych, które wywarły na nas największe wrażenie, szukamy inspiracji, aby zaprojektować spójną oryginalną kolekcję. Gdy mamy początkową koncepcję modeli, zaczynamy rysować nasze wzory, na których podstawie następuje proces rzeźbienia pierwszych projektów z wosku. Zdarza się, że jeden model wymaga od nas wielu poprawek, zanim nabierze finalnego kształtu i odzwierciedla nasze wyobrażenie o danych modelu. Końcowe etapy to tworzenie matryc, gum, z których powstają odlewy z kruszcu, które trafiają do finalnego wykończania biżuterii. Bierzemy udział na każdym etapie tworzenia biżuterii i jest to dla nas ogromna frajda.

5. Który etap pracy nad produktem jest Waszym ulubionym?

Po zaprojektowaniu 4 kolekcji uważamy, że każdy etap jej tworzenia jest szalenie ważny, fascynujący, ale niesie też ze sobą wiele wyzwań. Ciężko wybrać ten ulubiony, ale zdecydowanie celebrujemy odbiór naszych nowych modeli! Finalny efekt często przerasta nasze oczekiwania, jest to biżuteria, którą po prostu chcemy nosić. Bardzo lubimy też intensywny czas przygotowań do sesji wizerunkowych i tu też uczestniczymy we wszystkich etapach jej tworzenia. Miałyśmy szczęście pracować ze wspaniałymi zdolnymi fotografkami, a efekty sesji idealnie odzwierciedlają ducha dziewczyny ParelParel.

6. Co najbardziej zaskoczyło Was w procesie tworzenia marki?

Ponieważ jest to nasza druga marka, większych zaskoczeń nie było. Wiedziałyśmy, tym razem, że oddajemy się jej na absolutnie na 100 procent z pełną motywacją i dedykacją dla marki. Przez ostatnie 10 lat jest dużo ułatwień, ale tez pojawiły się inne przeszkody. Uważamy, że każdy proces tworzenia brandu jest, inny to zależy od predyspozycji umiejętności i cechy charakteru jej twórców. Pewne jest to, że jest to praca, która łączy w sobie wiele etatów z tzw. pracy w korporacji, co czyni ją o wiele cięższą. Na początku funkcjonowania firmy, gdy nie masz nieograniczonych zasobów na inwestycje, wykonujesz kilka etatów naraz. Jesteś projektantką, księgową, gońcem, sprzedawcą, PR-owcem etc.Jest bardzo ciężko, ale satysfakcja nie wyobrażalna, gdy pojawiają się pierwsze sukcesy.

7. Jaka jest Wasza klientka? Dla kogo projektujecie?

Nasze projekty są bardzo uniwersalne, a modele podobają się zarówno klientkom, które mają tzw. klasyczny styl, jak i tym które bardzo śmiało  podążają, za panującymi trendami. Mamy klientki z każdej grupy wiekowej co najbardziej nas cieszy.

8. Jakie są plany na dalszy rozwój ParelParel?

Przed pierwszym „Lock Downem” byłyśmy w przeddzień podpisywania umowy najmu na lokal pod nasz pierwszy „flagship store” w Warszawie. W obecnej sytuacji stwierdziłyśmy, że nie będziemy wiązać się kontraktami i wstrzymujemy się z tą decyzją. Mimo trudnych czasów rozwój ParelParel idzie niebywale szybko i dynamicznie. Pieniądze na butik zainwestowałyśmy w rozwój firmy na rynkach zagranicznych i była to nasza najlepsza decyzja. Wzięłyśmy udział w naszym pierwszym Fashion Week w Paryżu. Przez panującą pandemię nie mogłyśmy być na nim osobiście, a większość spotkań z kupcami zorganizowane były wirtualnie, ale już za parę tygodni nasza biżuteria dostępna będzie na azjatyckich rynkach w takich miastach jak Tokio, Szanghaju czy w Pekinie. Nasza marka wkracza, w podwójną sezonowość, a kupcy doceniają jej oryginalność.

9. Jaką dałybyście radę dla początkującej biznes woman?

Początkującej na pewno by przygotowała się na wszystkie ewentualności. Biznes to nie tylko radość z tworzenia, ale i ciężka praca. Jednakże jeśli jest to coś, co naprawdę kochasz robić, masz swój oryginalny pomysł i jesteś zmotywowana, to nie ma rzeczy, których nie mogłabyś osiągnąć. Także bez kompleksów trzeba robić swoje. Polska branża mody rozwija się bardzo dynamicznie, z czego jako polki i kobiety jesteśmy bardzo dumne.

10. Gdybyście mogły zacząć tworzenie marki od początku to, czy zrobiłybyście coś inaczej?

Absolutnie nie, pewnie zaczęłybyśmy o wiele wcześniej!

11. Czy nowa sytuacja społeczna wpłynęła znacząco na działanie Waszej marki?
    
Oczywiście myślimy, że nie ma branży, która by nie ucierpiała. Dla nas wielkim wyzwaniem były wysyłki zagraniczne i ich dostarczanie na czas do klientów. Na koniec najważniejsze jest to, jakie lekcje wyciągniesz z trudnych sytuacji, jakie napotkasz na biznesowej drodze. Trzeba się dostosować, przeprogramować pewna działania i iść dalej….

Zamknij
Zamknij

Zaloguj się

Zamknij

Koszyk (0)

Koszyk jest pusty Brak produktów w koszyku.



Język